Siedzisz w kawiarni we Florencji. Słońce oświetla plac, gdzieś za tobą kłócą się dwaj kierowcy skuterów Vespa, a kelner o coś cię pyta. Odpowiadasz bez wahania, bez tłumaczenia sobie tego najpierw w głowie.
Wyjazd językowy to pobyt za granicą, podczas którego uczysz się języka na zajęciach, a potem używasz go przez resztę dnia – i właśnie to połączenie sprawia, że to działa.
Aplikacje do nauki słówek mają swoje miejsce w autobusie albo podczas przerwy na lunch, ale nie zastąpią tego, co dzieje się, gdy używasz języka na co dzień.
Oto dziesięć powodów, dla których program immersji językowej to jeden z najlepszych prezentów, jakie możesz sobie sprawić.