Dobry pierwszy krok to wybrać taki, który da Ci szybkie efekty, bo nic tak nie motywuje jak pierwsza rozmowa, którą naprawdę rozumiesz. Problem w tym, że najłatwiejszy język świata nie istnieje w oderwaniu od osoby, która się go uczy. Wszystko zależy od tego, jakim językiem mówisz na co dzień. A polski daje Ci przewagi, o których pewnie nawet nie myślisz.
Najłatwiejsze języki świata: które są najprostsze dla Polaków?
Co właściwie sprawia, że język jest łatwy
Na tempo nauki wpływa kilka rzeczy, a najważniejszą z nich jest Twój język ojczysty:
- Pokrewieństwo z polskim. Wspólna rodzina językowa oznacza znajomą gramatykę i setki słów, które rozpoznasz od pierwszej lekcji.
- Wspólne słownictwo. Nawet niespokrewnione języki dzielą tysiące zapożyczeń. Polszczyzna wchłonęła je z łaciny, niemieckiego, francuskiego i angielskiego.
- Alfabet. Pismo łacińskie to jeden etap nauki mniej.
- Prosta i regularna gramatyka. Mniej wyjątków, szybsze postępy.
- Przewidywalna wymowa. Język, który czyta się tak, jak się pisze, opanujesz znacznie szybciej.
- Dostęp do żywego języka. Filmy, muzyka, ludzie do rozmowy. Bez tego nawet prosty język się nie utrwali.
Przydatnym punktem odniesienia jest ranking amerykańskiego Instytutu Służby Zagranicznej (FSI), który grupuje języki według tego, ile czasu zajmuje ich nauka. W najłatwiejszej grupie są tam hiszpański, włoski, francuski, niderlandzki i języki skandynawskie, a na końcu arabski, japoński, chiński i koreański.
Warto tylko wiedzieć, co ta skala naprawdę mierzy. FSI szkoli wyłącznie osoby anglojęzyczne i liczy dystans do angielskiego, a nie do polskiego. W tej samej skali polski ląduje w grupie języków trudnych, obok czeskiego, słowackiego i rosyjskiego, z około 1100 godzinami nauki. Dla Ciebie punkt wyjścia jest zupełnie inny: język fleksyjny z siedmioma przypadkami, trzema rodzajami i swobodnym szykiem zdania. To przestawia całą listę.
Języki słowiańskie: najkrótsza droga do pierwszej rozmowy
To największa przewaga, jaką masz. Odmiana przez przypadki, aspekt czasownika, rodzaj gramatyczny: wszystko to, nad czym osoba anglojęzyczna spędza miesiące, dla Ciebie jest oczywiste.
Słowacki
Najczęściej wskazywany jako najłatwiejszy język do nauki dla Polaków. Struktura zdania, gramatyka i rytm są bliskie polskiemu, a znaczną część rozmowy zrozumiesz, zanim jeszcze zaczniesz się uczyć. Największą przeszkodą nie jest sam język, tylko skromny wybór podręczników i kursów.
Czeski
Bardzo blisko za słowackim, z jednym haczykiem. Czeski słynie z fałszywych przyjaciół, czyli słów, które brzmią znajomo, a znaczą coś innego. To bawi na początku i mści się później, więc od pierwszych lekcji warto uczyć się słownictwa świadomie, a nie na wyczucie.
Ukraiński, chorwacki i reszta rodziny
Ukraiński jest gramatycznie bardzo bliski, a cyrylicę opanujesz w kilka wieczorów. Chorwacki i serbski kuszą wakacyjnie i mają prostszą odmianę czasownika niż polski. Wspólny słowiański fundament sprawia, że po każdym kolejnym języku z tej grupy następny idzie jeszcze szybciej.
Hiszpański i włoski: wymowa, która Polakowi po prostu wychodzi
Tu zaczyna się coś, czego rankingi dla anglojęzycznych nie pokazują. Polski system samogłosek jest wyrazisty i stabilny, dokładnie jak hiszpański i włoski. Nie ma w nich dźwięków, których Twoje ucho nie zna.
Czy hiszpański jest trudny?
Na starcie zdecydowanie nie. Pisownia jest niemal w pełni fonetyczna, więc czytasz poprawnie od pierwszego dnia, a podstaw do swobodnej rozmowy w barze nauczysz się w kilka tygodni. Trudniej robi się wyżej, przy trybie subjuntivo i bogatej koniugacji. Za to materiałów, muzyki i osób do rozmowy masz w zasadzie nieskończoność.
Czy włoski jest trudny?
Podobnie: melodyjny, regularny, czytany tak, jak zapisany. Włoski ma dodatkowy bonus dla nas, bo w polszczyźnie siedzi sporo włoskich słów, od kuchni po muzykę. Rodzajniki i czasowniki nieregularne wymagają cierpliwości, ale pierwsze zdania powiesz szybciej niż w jakimkolwiek innym języku romańskim.
Angielski, niemiecki i francuski: łatwiejsze, niż się wydaje
Angielski
Ma najprostszą morfologię z całej tej listy: żadnych przypadków, minimum końcówek, a codzienna ekspozycja robi resztę. Kosztem jest pisownia, która rozjeżdża się z wymową, oraz dźwięki, których polski nie zna. Różnica między ship i sheep albo dźwięk w this to klasyczne miejsca, w których słychać polski akcent.
Niemiecki
Ma zaskakująco przyjazną wymowę, bo czyta się go regularnie, a do polszczyzny trafiły z niego setki słów, których używasz bez zastanowienia: dach, kelner, ratusz, handel, szlaban. Za to cztery przypadki i trzy rodzajniki zwykle spowalniają start.
Francuski
Jest z tej trójki najtrudniejszy na początku, głównie przez samogłoski nosowe i pisownię, która nie zdradza wymowy. Ciekawostka: nosówki masz już w polskim, w słowach takich jak "wąż" czy "gęś", więc jedną z największych przeszkód pokonujesz startowo.
Zapoznaj się z naszą ofertą kursów językowych
Najłatwiejsze języki świata dla Polaków w skrócie
| Język | Rodzina | Dlaczego jest łatwy dla Polaków | Największa przeszkoda |
|---|---|---|---|
| Słowacki | zachodniosłowiańska | Najbliższy polskiemu, sporo zrozumiesz bez nauki | Mało materiałów i kursów |
| Czeski | zachodniosłowiańska | Znajoma gramatyka i szyk zdania | Fałszywi przyjaciele językowi |
| Ukraiński | wschodniosłowiańska | Bliska odmiana i słownictwo | Cyrylica, ale do opanowania w kilka dni |
| Chorwacki | południowosłowiańska | Prostsza koniugacja niż w polskim | Akcent i intonacja |
| Hiszpański | romańska | Fonetyczna pisownia, samogłoski jak w polskim | Subjuntivo na wyższych poziomach |
| Włoski | romańska | Regularna wymowa, wiele znajomych słów | Rodzajniki i czasowniki nieregularne |
| Angielski | germańska | Brak przypadków, ogromna ekspozycja | Pisownia i wymowa |
| Niemiecki | germańska | Przewidywalna wymowa, setki wspólnych słów | Cztery przypadki i rodzajniki |
Podsumowanie
Jeśli zależy Ci na szybkim efekcie, sięgnij po słowacki albo czeski. Jeśli chcesz języka, którego użyjesz na wakacjach, w pracy i w kinie, wybierz hiszpański lub włoski. A jeśli myślisz o karierze, angielski i niemiecki wciąż otwierają najwięcej drzwi.
Tempo nauki zależy jednak nie tylko od wyboru języka, ale i od tego, ile masz z nim kontaktu. Dlatego na kursie językowym za granicą z SPRACHCAFFE postępy przychodzą tak szybko: uczysz się rano, a po południu używasz nowych słów w kawiarni, na plaży i w rozmowie z osobami z kilkunastu krajów. Hiszpańskiego w Barcelonie, włoskiego we Florencji, angielskiego na Malcie, niemieckiego we Frankfurcie. Język zostaje w głowie, bo jest przy okazji najlepszym wspomnieniem z wyjazdu.
Najczęściej zadawane pytania
Najłatwiejsze są języki blisko spokrewnione z angielskim lub mające z nim wiele wspólnych słów, takie jak holenderski, norweski, hiszpański, włoski i francuski - z których kilka FSI zalicza do grupy najszybciej przyswajalnych.
Przede wszystkim to, że jest on podobny do twojego języka: wspólne słownictwo, znany alfabet, podobna gramatyka i dźwięki, których już używasz - to wszystko skraca czas potrzebny do osiągnięcia biegłości.
Język hiszpański ma z angielskim sporo wspólnych słów pochodzenia łacińskiego, używa tego samego alfabetu i ma w dużej mierze fonetyczną pisownię, więc słowa czyta się prawie tak samo, jak się je pisze.
Często tak. Angielski to język germański, więc holenderski, norweski, szwedzki i duński mają podobną strukturę i słownictwo, co sprawia, że łatwo się z nimi zapoznać, choć każdy z nich ma swoje specyficzne cechy.
Kurs za granicą w kraju, gdzie mówi się językiem podobnym do twojego, szybko nabiera tempa.