Dobra powieść uczy słówek i idiomów niepostrzeżenie. Cały sekret polega na tym, żeby trafić w swój poziom.
Czytanie to jeden z najprzyjemniejszych sposobów na naukę francuskiego. Dobra historia po prostu Cię ciągnie, a słownictwo i zwroty wchodzą Ci do głowy same, bez fiszek i bez wkuwania.
Cały problem polega na doborze książki. Zaczniesz za wysoko i spędzisz więcej czasu w słowniku niż w fabule. Trafisz w swój poziom i gdzieś koło trzydziestej strony stanie się coś zaskakującego: przestaniesz tłumaczyć i zaczniesz po prostu czytać.
Dlatego pogrupowaliśmy nasze propozycje według poziomu, z orientacyjną objętością i informacją o tym, jakiego francuskiego się spodziewać.
Część klasyki napisano w passé simple, czasie, którego w rozmowie praktycznie nie usłyszysz. Inne książki trzymają się czasów, które znasz z lekcji.
Jedna rada na start: nie sprawdzaj każdego słowa. Czytaj dla fabuły, domyślaj się z kontekstu, a po słownik sięgaj tylko wtedy, gdy naprawdę gubisz sens.